Zamknij Używamy plików cookies!

Tak, zgadzam się

Plamienia implantacyjne

Dziś odpowiadamy na najczęstsze pytania pacjentek

Plamienia implantacyjne

Plamienia po transferze, zwane także „plamieniami implantacyjnymi”, są naturalnym następstwem procesu zagnieżdżania się jaja płodowego w błonie śluzowej jamy macicy. Czy są niebezpieczne? Co je powoduje? Te pytania często zadają sobie pacjentki we wczesnej ciąży. Dziś odpowiedzi na nie udzieli nasz ekspert – lek. med. Jarosław Kaczyński, specjalista ginekolog - położnik, endokrynolog z kliniki InviMed w Warszawie.


By zrozumieć co jest źródłem plamień, należy uzmysłowić sobie, że zarodek w ciele kobiety jest – mówiąc metaforycznie – gościem. Gościem, który potrzebuje wyjątkowego traktowania. By mógł przeżyć i prawidłowo się rozwijać musi połączyć się z układem krwionośnym przyszłej mamy.

Dzięki „włączeniu się” przyszłego łożyska do naczyń krwionośnych możliwe jest wytworzenie odpowiednich struktur pozwalających na wymianę substancji odżywczych i gazowych pomiędzy zarodkiem a matką. W trakcie tego procesu dochodzić może właśnie do drobnych, niezbyt nasilonych plamień. W proces ten zaangażowane są także komórki macierzyste, odpowiedzialne za naprawę uszkodzeń w obrębie błony śluzowej jamy macicy. To głównie one biorą udział w procesie implantacji zarodka.

Na wczesnym etapie ciąży niezwykle istotną rolę odgrywa układ immunologiczny, który niejako pełni nadzór nad utrzymaniem ciąży. To właśnie dzięki jego prawidłowej reakcji na naszego „gościa” nie dochodzi do niszczenia zarodka przez białe krwinki obecne w krwiobiegu matki. Niemniej jednak, w chwili wystąpienia plamień, które zawsze traktowane są jako potencjalne ryzyko poronienia, lekarz prowadzący zazwyczaj zaleca przyjmowanie progesteronu. To właśnie ten hormon odpowiedzialny jest w organizmie ciężarnej kobiety za modulację układu immunologicznego, czyli jego dostosowanie do nowej sytuacji. To progesteron „promuje” tą część układu białokrwinkowego, która nasila proces implantacji na wczesnym etapie ciąży.

Pacjentki często pytają na tym etapie, czy wszystko jest w porządku. Lekarze w tym okresie mogą zlecić właściwie tylko jedno badanie – ilościową ocenę poziomu beta hCG we krwi. Tylko odpowiednie przyrosty tego hormonu w czasie mogą potwierdzić prawidłowy proces rozwoju ciąży. Natomiast powyżej 6. tygodnia od zapłodnienia, można już wykonać badanie USG sondą transvaginalną, które pozwala na potwierdzenie ciąży. Należy pamiętać, że o tych wszystkich badaniach powinien decydować lekarz prowadzący.

Komentarze (0)